Hej!
Wbijam po długiej przerwie! :)
Dziś napiszę co szczególnie mi się spodobało w styczniu i lutym :>
Kolejność przypadkowa! :P
1. Odżywka do paznokci Diamond Hard
bardzo fajny przezroczysty lakier, nabłyszcza pazury i są mocniejsze :D
2. Szampon Pokrzywowy Familijny
Poprzednie płyny spowodowały, że często musiałam myć głowę i w dalszym ciągu moje włosy były nieświeże. Ale ten szampon mi pomógł! Fajna sprawa ;)
3. Pomelo
Pomelo to taki super owoc! :D Jest duży, żółty i ma grubą skórę a w środku miąższ, który wygląda jak u mandarynki, tylko że ma blado żółtawy kolor :) Słodko kwaśny w smaku ale dobry :D
4. Alex There
Świetna Youtuberka :) Ma ciekawe filmiki, fajna oprawa - polecam :D
5. Świeczki zapachowe
Idealne na zimne dni <3 U mnie są z bordowym woskiem, woń jakaś owocowo kwiatowa, ale dałabym wiele, żeby mieć takie perfumy :3
6. Książka "Jak lepiej jeździć konno" - Christoph H., Petra S.
Bardzo pouczająca książka w formie poradnika o tematyce jeździeckiej. Dostałam na urodziny i się bardzo cieszę :D
7. Popcorn Maślany
Mmm pycha! Dzisiaj robię pocorn o smaku masła. Bardzo lubię i polecam :)
Zabrakło mi 3 dodatkowych rzeczy, więc możecie je uzupełnić według własnego uznania :)
Lubię rzeczy z tej listy :) Polecam ciepły kocyk na mroźne dni i duuużo spania <3 :3
Czekam na wygraną paczuszkę, potem na pewno wspomnę o tym co było w środku :D
recenzja SKJ Poland Park może poczekać....prawda? ;)
Do napisania! :D (?)
piątek, 13 lutego 2015
środa, 21 stycznia 2015
Końsko #1
Hej.
Tak jak mówi tytuł - dziś powiem wam o koniach, a w sumie o koniu - tym jednym, którym aktualnie się opiekuję. Nie jest to dzierżawa czy coś, po prostu mogę czasem z niego korzystać ponieważ zajmuję się nim przynajmniej 4 razy w tygodniu (stoi w pensjonacie). Jest to wałach, rasa NN, ale ma coś tak jakby z jakiegoś kuca i coś z SP ale bardzo trudno określić jego mieszanki ras. W kłębie ma coś ok 150 centymetrów. Ma ok.7/8 lat i jest bułany, ale znacznie jaśniejszy niż pozostałe bułane konie. Nazywa się Small ale ja go nazywam Mały :D
Ostatnio praca na ujeżdżalni nie jest możliwa, ponieważ podłoże jest tam albo za twarde albo błotniste, a hali nie posiadamy. Pod opiekę dostałam go jakieś 3 tygodnie temu, kiedy jeszcze można było pracować przynajmniej na lonżowniku, tak więc zapoznaliśmy się. Mały to wspaniały kuc, dosłownie 150 centymetrów miłości! Zawsze gdy szłam obok padoku to on mnie odprowadza wzdłuż ogrodzenia, albo gdy wypuszczam go na padok to podąża za mną aż do wyjścia, pomimo, że za nim stoi całe stado koni. Kochany! Nigdy nie ucieka po padoku, gdy chcę iść z nim popracować - czasami się wydaje, jakby się nudził na padoku. W siodle nie jest twardy, ale mam wrażenie, że u niego są 3 chody - kłus, galop i cwał, zupełnie bez stępu. Mały nie umie iść powoli! Nigdy praktycznie nie stępuje, bardzo szybko przebiera nóżkami, trudno jest go zatrzymać, lub spowodować, aby na uwiązie szedł krok w krok z człowiekiem. Ma ogromny temperament, kocha biegać.
Teraz przeważnie chodzę z nim na spacery na długiej linie, lub w tereny, żeby go wybiegać. Z Małym pracowałam już wcześniej, od czerwca 2014 roku. Wtedy skakaliśmy przez przeszkody, szło mu na prawdę dobrze. Ładnie wymierzał, kilka razy mógł wyłamać, co było spowodowane często zmęczeniem, więc potem miał lżejsze dni, następnie gimnastyczne ćwiczenia i znów skoki w siodle. Nasz wspólny rekord to 120 cm, co jest dla nas wspaniałym sukcesem! Niestety ta passa dobiegła końca, gdy Mały zaczął się buntować przed każdą przeszkodą, nawet czuł urazę do drągów, co złamało moje serce, gdyż liczyłam, że może udamy się razem na BOJ, niestety nic z tego nie wyszło. Treningi były pod okiem mojego zaufanego trenera, koń miał wypoczynek ale też pracę, zrównoważony trening, nic poza jego siły. Nadal nie wiem, co się do tego przyczyniło, po prostu Small przestał skakać... a przynajmniej w domu. Mamy okazję do skoków tylko w terenie, dlatego ćwiczę z nim przed wycieczkami do lasu, żeby nie obciążył stawów tak nagle, chociaż to trudne, gdy koń nie może patrzyć na drągi. Trafiłam na świrusa xD Kochanego świruska <3 Mały na prawdę jest ambitny! Podaje nogę do przodu (nazywam to "cześć"), umie siada, choć czasem pojawiają się problemy, dębuje na sygnał ręką lub na głos. Jest zdolny ;)
W terenach jest bardzo skoczny, co mnie dziwi, martwi i uszczęśliwia jednocześnie. Czasem uda nam się zrobić kilka ćwiczeń, gdy się wybieramy do lasu.
Ostatnio trafiliśmy na miejsce, gdzie szczekały duże psy i Mały był zdezorientowany, ale nie uciekał. Prowadziłam go wtedy w ręku, a on się za mną schował <3 To fajne uczucie, gdy koń tobie ufa i wie, że ty możesz go obronić lub z tobą nic mu nie będzie :)
Potem szczekał już tylko jeden pies, więc Small się wyluzował i zrobilismy kilka ćwiczonek, konik na wielki +! <3 Potem tylko na oklep galopem obok pola, dużo kłusa, potem "galopowałam" obok Małego ( to dziwnie wyglądało XD ) w ręku, cały czas miał uszka w moją stronę, czekał na sygnały i często patrzył na mnie, czy nie zostaję w tyle albo zmieniam plany :D Wsiadłam na niego i już nareszcie STĘPOWAŁ! :D <3 Sukces!! Mój koń stępuje ! xD Serio byłam zadowolona, bo nie miałam siły na galopy, ani nawet kłus, który w wykonaniu Smalla na oklep nie jest najprzyjemniejszą rzeczą na świecie. Konik z głową niziutko wrócił do domku, ja zadowolona wycałowałam go, miziałam go chyba pół godziny, łaziłam po padoku bez niczego z nim, potem usiadłam obok niego, bo chłopak wreszcie za pierwszym razem klepnął dupskiem na ziemię, ogarnęłam mu trochę boks i wróciłam do domu :)
To chyba tyle, do Smalla zajrzę pewnie dopiero w piątek, bo hasacz musi odpocząć ;D Razem z koniem koleżanki popracujemy, więc będzie fajnie :))
Potem napiszę tylko recenzję o SKJ Poland Park i jeździe w tym ośrodku (spoiler!!! Było megaa <3).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)